Brew kit – najprostszy sposób na domowe piwo

25 października 2020 o 17:18

Jeśli dopiero zastanawiasz się nad tym, czy piwowarstwo domowe to hobby dla Ciebie, nigdy nie warzyłeś piwa, nie chcesz inwestować zbyt dużo pieniędzy w sprzęt lub też masz ograniczoną ilość czasu, to przygotuj piwo szybko, łatwo i przyjemnie wykorzystując gotowe brew kity.

Brew kit, to nachmielony ekstrakt słodowy. Ekstrakty to produkty naturalne, jest to po prostu zagęszczona brzeczka piwna, czyli półprodukt w produkcji piwa. Brzeczka ta zostaje zagęszczona, aby była bardziej trwała i oczywiście łatwiej ją było transportować. My dostajemy w ręce syrop o konsystencji płynnego miodu zamknięty w metalową lub plastikową puszkę lub foliową saszetkę. W zestawie znajdziesz drożdże piwowarskie, a czasami także dodatkową porcję chmielu (do chmielenia na zimno, na aromat) lub też inne dodatki takie jak przyprawy lub laktoza.

Jak przygotować piwo z brew kita? Banalnie prosto! Rozpuszczamy ekstrakt w wodzie, wsypujemy drożdże, czekamy około 2 tygodnie, aż drożdże skończą fermentację, rozlewamy piwo i po kolejnych 2 tygodniach możemy delektować się własnym piwem.

Potrzebne surowce:

  • oczywiście brew kit
  • jeśli w twoim “kicie” jest tylko 1,7kg ekstraktu oznacza to, że aby uzyskać 20l piwa musisz dokupić jeszcze jedną puszkę 1,7kg ekstraktu słodowego nienachmielonego. Niezależnie od tego czy chcesz uwarzyć jasne, czy ciemne piwo jako dodatkowy wybierz jasny ekstrakt słodowy. Często producenci brew kitów polecają jako dodatkowy surowiec do fermentacji 1kg cukru. Nie polecam. Oczywiście jest to najtańsza opcja, ale bardzo szkodliwa dla jakości piwa, więc nie ma sensu robić bezsensowych oszczędności.

  • 20l schłodzonej wody. Możesz użyć przegotowanej kranówki lub najtańszej wody butelkowanej z marketu.  Ja używam wody prosto z kranu, ale mam naprawdę dobrą wodę – smaczną, ozonowaną, instalacja też jest w miarę nowa.

 

Potrzebny sprzęt:

      

 

 

Instrukcja:

  1. Zawsze zaczynamy od dokładnego umycia i zdezynfekowania sprzętu. To jest podstawa, której nie da się ominąć. Przygotowujemy roztwór środka do dezynfekcji zgodnie z instrukcją na opakowaniu (ja zazwyczaj robię około 2l roztworu). Roztwór wlewamy do fermentora, wrzucamy tam też mieszadło. Potrząsamy kilka razy fermentorem tak, aby płyn zwilżył wszystkie powierzchnie. Przepuszczamy trochę roztworu przez kranik i odczekujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu środka do dezynfekcji. Wylewamy roztwór  i płuczemy jeśli wymaga tego instrukcja.
  2. Jeśli ekstrakty są w puszkach wówczas wstawiamy puszki do gorącej wody (wyjmujemy drożdże spod wieczka), aby ekstrakt zrobił się bardziej płynny.
  3. Gotujemy około 2l wody i wlewamy do fermentora. Dodajemy ekstrakty i ewentualnie cukier. Mieszamy do całkowitego rozpuszczenia ekstraktów. Bardzo ważne jest całkowite rozpuszczenie ekstraktów. Dolewamy zimnej wody do objętości 22l.
  4. Postaraj się mocno napowietrzyć brzeczkę, lejąc wodę z góry, mieszając brzeczkę zdezynfekowanym mieszadłem, kręcąc zamkniętym fermentorem, używając miksera (koniecznie zdezynfekuj końcówki).
  5. Większość brew kitów nawet tych określanych jako lagery posiada dołączone drożdże górnej fermentacji (optymalna temperatura 17-20C), ale różnie bywa, dlatego uważnie przeczytaj punkt w instrukcji dołączonej do zestawu dotyczącej temperatury fermentacji i upewnij się że Twoja brzeczka ma odpowiednią temperaturę. Jeśli temperatura jest za wysoka możesz całość schłodzić w wannie z zimną wodą lub też wcześniej postarać się o maksymalne schłodzenie wody używanej do uzupełnienia brzeczki. Pamiętaj, że termometr też trzeba zdezynfekować np. 70% alkoholem.
  6. Rozsyp drożdże z załączonej saszetki na powierzchni brzeczki. Zamknij szczelnie wieko, załóż rurkę fermentacyjną lub zrób tzw. blow-off i odstaw fermentor do pomieszczenia gdzie temperatura nie przekracza 16-22C, upewnij się, że producent nie zaleca niższej temperatury (jeśli wyższą to zignoruj te zalecenia ;)). Temperatura otoczenia powinna być  2-4C niższa niż zalecana temperatura fermentacji, bo w czasie fermentacji wydziela się ciepło.
  7. Po około 10-20h na powierzchni brzeczki powinna pojawić się piana, co jest oznaką tego, że drożdże zabrały się za pracę.
  8. Relax 🙂 czekaj, słuchaj odgłosów z rurki, patrz sobie na pianę i nic z piwem nie rób przez kolejne przynajmniej 10 dni, a spokojnie możesz je odstawić nawet na 3 tygodnie. Jeśli po tym czasie piana opadła, w rurce już nie słychać “bulkania” piwo możesz butelkować.
  9. Możesz użyć nowych butelek, możesz też wykorzystać używane butelki, grunt to je wcześniej umyć i dokładnie zdezynfekować. Możesz je umyć w zmywarce, wyprażyć w piekarniku lub też odkazić środkiem do dezynfekcji niewymagającym spłukiwania np. Sani Pro Rinse lub Star San. Kapsle przed rozlewem wrzuć na kilka minut do wrzątku.
  10. Do każdej butelki dodaj drops fermentacyjny lub ewentualnie miarką 3g cukru lub glukozy. Ręce wcześniej spryskaj alkoholem.
  11. Fermentor umieść na stole, zdezynfekuj kranik 70% alkoholem. Odlej pierwsze około 50ml, a następnie zacznij nalewać młode piwo do butelek starając się jak najmniej je napowietrzać i jak najwięcej piwa nalewać do butelki. Od razu kapsluj.
  12. Relax 🙂 Zostaw piwo w spokoju na 2 tygodnie tak aby się nagazowało i ułożyło. W tym czasie możesz pomyśleć nad jakimiś fajnymi etykietami 🙂
  13. Po około 2-3 tygodniach schłodź piwo w lodówce (trzymając je pionowo) i możesz delektować się własnym trunkiem 🙂

I to jest opcja ekonomiczna, bardzo prosta, tak na pierwszy raz 🙂

 

Jakie są zalety robienia piwa z brew kita?

Prostota i czas.

Jak zauważyliście czasu za dużo nie musimy poświęcać, bo przygotowanie brzeczki wraz z dezynfekcją, rozpuszczeniem ekstraktów zajmie nam najwyżej godzinę. Rozlew do butelek też koło godzinki. Tak więc poświęcając 2h czasu otrzymamy 40 butelek 0,5l własnego piwa.

Koszt jednej butelki piwa około 2,5-3zł. Na sprzęt i środki do dezynfekcji wydamy 40-100zł, a posłuży nam przez długi czas.

Jakie są wady robienia piwa z brew kita?

  • ograniczony wybór stylów piwnych – nie da się z brew kita zrobić witbiera, hazy IPA, rauchobocka, czy stouta owsianego.
  • piwa z brew kita mają zazwyczaj ciemniejszy kolor niż powinny
  • nie mamy wpływu na parametry piwa – goryczkę, aromat, smak – ktoś to już za nas zaprojektował
  • stosunkowo wysoki jest koszt samych surowców

 

Najczęstsze pytania dotyczące przygotowania piwa z brew kita:

 

Czy warzenie piwa jest legalne?

W Polsce zabroniona jest destylacja, ale produkcja piwa na własne potrzeby jest całkowicie legalna.

Ile alkoholu będzie miało moje piwo?

Brew kity zazwyczaj są przygotowywane na 20l piwa o ekstrakcie 12Blg, co daje nam zawartość alkoholu około 4,5%. Taką ilość piwa o takich parametrach osiągniemy gdy masa wszystkich ekstraktów słodowych płynnych (nachmielony+niechmielony) wynosi 3,4kg. Jeśli producent przygotował więcej ekstraktu (np. niektóre zestawy z Mangrove Jack’a) otrzymamy mocniejsze piwa. Jednak nie spotkałam się z brew kitami, które pozwoliły by nam przygotować prawdziwe mocne piwa w stylu barley wine, quadrupel czy porter bałtycki.

Czy gotować ekstrakty?

Nigdy nie gotujmy ekstraktów nachmielonych, szczególnie w małej ilości wody, gdyż przyciemni nam to barwę, doda karmelowych posmaków, pozbawi aromatu chmielowego.

Cukier czy ekstrakt?

Jako dodatkowy surowiec do fermentacji polecam ekstrakt słodowy płynny. Jeśli nie wiecie jaki wybrać, zawsze bezpieczną opcją będzie ekstrakt jasny – dzięki niemu osiągniemy prawidłową barwę nawet w ciemnych piwach. Oczywiście możemy dodać do piw pszenicznych ekstrakt pszeniczny, czy też do stoutu ekstrakt ciemny – to też będzie dobry wybór. Możemy użyć ekstraktu w proszku 1kg suchego ekstraktu w przybliżeniu zastąpi nam 1,7kg ekstraktu płynnego.

Użyć drożdży załączonych do brew kita, czy innych?

Drożdże dodawane do brew kitów, to zawsze temat budzący kontrowersje. Obecnie większość producentów dodaje do brew kitów całkiem dobre drożdże, które normalnie sprzedają z powodzeniem także poza zestawami. Kiedyś było z tym różnie, dlatego często możecie przeczytać na forach “wywal drożdże z kita i daj US05”. Oczywiście można posłuchać tych rad, ale całkiem dobre piwo uzyskamy z drożdżami z zestawu. Co innego jeśli faktycznie chcemy zrobić dobrego lagera i mamy ku temu warunki (lodówka lub pomieszczenie o temperaturze 8-10C) wówczas warto użyć drożdży dolnej fermentacji. Jeśli drożdże w zestawie są stare, też warto wymienić je na świeże.

W jakiej temperaturze fermentować piwo?

Staraj się fermentować piwo w dolnym zakresie pracy drożdży. Fermentacja będzie przebiegać dłużej, ale piwo będzie miało lepszy smak i zapach. Jeśli piwo będzie fermentować w temperaturze 23-24C niech nie zdziwi Cię fakt, że fermentacja zakończy się w przeciągu 1-2 dni.

Jak określić początek fermentacji?

…czyli sztandarowe zagadnienie – “rurka nie bulka”. Rurka czasami nie bulka, bo pokrywa nie jest domknięta lub też jest gdzieś jakaś nieszczelność. Obecnie na rynku są fermentory przeźroczyste i w nich dobrze widać przebieg fermentacji, czyli delikatne bąbelki unoszące się w toni i piana na powierzchni piwa. Jeśli zaobserwujemy takie objawy oznacza to, że drożdże “ruszyły”.

Jak określić koniec fermentacji?

Koniec fermentacji możemy oczywiście określić sprawdzając zawartość ekstraktu cukromierzem. Jeśli się nie zmienia przez trzy kolejne dni, to znaczy że fermentacja zakończyła się.  Tylko dla początkującego piwowara takie pomiary są dość uciążliwe i grożące infekcją. Zalecam raczej wydłużenie czasu fermentacji i obserwowanie piany (ewentualnie “bulkania”). Gdy piana opadnie, rurka przestanie bulkać, to i tak lepiej odczekać z tydzień z rozlewem. Naprawdę nie ma się co spieszyć z butelkowaniem piwa. Nic złego się nie stanie jeśli piwo przetrzymamy w fermentorze 3 tygodnie. Przedwczesny rozlew grozi tym, że drożdże będą jeszcze dofermentowywać pozostałe w piwie cukry, co doprowadzi do przegazowania, a w ekstremalnej sytuacji może spowodować tzw. “granaty”, czyli wybuchające butelki.

Czy piwo przelewać na cichą fermentację?

Piwa z brew kita nie polecam przelewać na cichą fermentację. Korzyści niewielkie lub żadne, a za to kolejna możliwość zakażenia piwa.

Czy dropsy lub cukier dozowany do butelek, to jedyna opcja?

Zamiast dropsów fermentacyjnych lub cukru sypanego do każdej butelki możemy zrobić syrop cukrowy, czyli zagotować 130g cukru (jeśli mamy 20l piwa) w 200ml wody, ostudzić syrop, wlać do wiadra z kranikiem z którego będziemy butelkować i na ten syrop dopiero ściągnąć (zdekantować) piwo z fermentora w którym fermentowało. Musimy zadbać o równomierne wymieszanie piwa z syropem, aby nie mieć “granatów” w sytuacji gdy do jednej butelki trafi mniej, a do drugiej więcej cukru. Dlatego na początek opcja z dropsami jest naprawdę dobrym rozwiązaniem.

Porady na koniec?

Higiena, higiena i jeszcze raz cierpliwość 😉 Każdy sprzęt, który ma styczność z brzeczką lub piwem musi zostać zdezynfekowany. Chemia do dezynfekcji nie kosztuje dużo, bo jest bardzo wydajna, więc nie ma co oszczędzać używając np. tylko wrzątku, co zazwyczaj jest mało skuteczne, a po drugie niszczy plastikowe elementy np. kraniki. Cierpliwość – naprawdę  nie warto piwa butelkować po tygodniu, lepiej zostawić go dłużej w fermentorze. Z degustacją też nie warto się spieszyć – piwo domowe się nie psuje, można je przechowywać miesiącami, a mocniejsze nawet latami.

 

 

Chcielibyście wiedzieć jak ulepszyć swoje piwo z brew kita? Jakie dodatki i w jaki sposób zastosować, aby nadać mu indywidualny charakter? Jeśli tak, to dajcie znać w komentarzach 🙂