Domowe piwo – jak zacząć warzyć piwo?

15 października 2020 o 09:22

Domowe piwo? Dlaczego nie! W tym dziwnym, pandemicznym czasie warto znaleźć sobie nowe hobby. Jeśli to hobby jest dodatkowo wciągające i smakowite to już w ogóle bajka. Wyobraźcie sobie miny znajomych jeśli na Święta dostaną od Was świetne, domowe piwo, które sami uwarzyliście.  Efekt murowany!!!

Często spotykam się z pytaniami, gdzie znajdę prosty poradnik jak zacząć warzyć piwo, od czego zacząć, co kupić, gdzie znajdę wszystkie informacje w jednym miejscu? No i daję linki do różnych artykułów w necie. Zazwyczaj dość starych, a przecież piwowarstwo w ostatnim czasie zmieniło się diametralnie. Postanowiłam sama stworzyć taki kompaktowy poradnik.

Na wstępie pokrótce opiszę trzy stopnie wtajemniczenia, czyli trzy metody warzenia piwa, różniące się przede wszystkim nakładem pracy, ilością potrzebnego sprzętu, ale też jakością piwa i możliwością eksperymentowania.

1. Domowe piwo z ekstraktów nachmielonych, czyli tzw brewkitów

Metoda najprostsza, nie wymagająca dużej ilości sprzętu (zwykle wystarczy, to co mamy w kuchni) nie daje może ogromu wrażeń, ale wybór brewkitów na rynku mamy tak duży, że możemy wybierać i przebierać – uwarzymy całkiem dobre APA, IPA, stouta, piwo pszeniczne, brown ale. Wystarczy zawartość puszki lub saszetki rozpuścić w wodzie, dodać ekstrakt słodowy, dodać drożdże (dołączone do puszki) i po około 2- 3 tygodniach fermentacji piwo możemy już rozlewać do butelek, a po miesiącu degustować :). W niektórych zestawach jest nawet chmiel w granulacie, który możemy dodać po skończonej fermentacji, a przed rozlewem, tak aby nasze piwo miało piękny, chmielowy aromat. Jeśli ktoś przekonuje Was, że nie da się zrobić dobrego piwa z brewkitu, to zapytajcie kiedy ostatnio takie piwo robił. Założę, się że albo wcale, albo kilkanaście lat temu…

Potrzebny sprzęt:

plastikowy fermentor 30l

plastikowe lub metalowe mieszadło (może być np. chochla)

wężyk o długości 0,5-1m, klips

butelki, kapsle i kapslownicę lub party kegi

środek do dezynfekcji np. nadwęglan sodu

cukier, glukozę (+miarka do odmierzania) lub dropsy fermentacyjne do nagazowania piwa w butelkach

2. Domowe piwo z ekstraktów słodowych nienachmielonych

Metoda, przy której mamy większe pole do popisu. Wymaga trochę więcej sprzętu, bo będziemy potrzebować garnek minimum 10l oraz musimy poświęcić około 2h na warzenie. Natomiast tutaj możliwości są naprawdę duże, możemy niemal dowolnie wpływać na to jak nasze piwo będzie smakować. Możemy używać różnych chmieli i co ważne w różnych ilościach, możemy używać dodatków – owoców, kawy, przypraw. Piwo możemy leżakować z dębowymi kostkami, aby nadać mu charakteru piwa leżakowanego w drewnianych beczkach. Możemy sami dobrać szczep drożdży, aby z jednej strony osiągnąć zamierzony efekt smakowy, a z drugiej aby mogły one bezstresowo pracować w temperaturach jakie możemy im zapewnić. Tym sposobem możemy uwarzyć niemal każde piwo. Niemal, bo ciężko będzie z ekstraktów zrobić prawilnego witbiera, piwo grodziskie czy rauchbocka.

Jak uwarzyć piwo z ekstraktów? Zaczynamy od rozpuszczenia ekstraktów w wodzie, następnie gotujemy otrzymaną brzeczkę przez około 1h dodając w trakcie gotowania chmiel. Piwo chłodzimy do temperatury pracy drożdży (jeśli wybierzemy drożdże górnej fermentacji – 17-20C, jeśli dolnej fermentacji to 8-12C), napowietrzamy i dodajemy drożdże. Fermentacja trwa minimum 2 tygodnie, przy mocnych piwach nawet kilka miesięcy. Po zakończonej fermentacji tzw. burzliwej, a kilka dni przed rozlewem piwo możemy dodatkowo nachmielić “na zimno”, co spowoduje, że piwo nabierze wyraźnie chmielowego aromatu.

Potrzebny sprzęt:

garnek minimum 10l (a najlepiej 30l)

dwa plastikowe fermentory 30l, w tym jeden z kranikiem

plastikowe lub metalowe mieszadło (może być np. chochla)

termometr

cukromierz (areometr, ballingomierz)

chłodnica (ewentualnie chłodzenie w wannie z zimną wodą)

wężyk o długości 0,5-1m, klips

butelki, kapsle i kapslownicę lub party kegi

środek do dezynfekcji np. nadwęglan sodu

cukier, glukozę (+miarka do odmierzania) lub dropsy fermentacyjne do nagazowania piwa w butelkach

3. Domowe piwo ze słodów z procesem zacierania

Metoda najbardziej pracochłonna, ale też dająca najlepsze efekty. W tym procesie sami dobieramy słody, chmiele, drożdże, dodatki. Mamy wpływ na całość procesu, na to jak piwo będzie mocne, jaki będzie miało smak, aromat, kolor, goryczkę. W tej metodzie ogranicza nas już tylko wyobraźnia 🙂 Jedyny mankament jest taki, że na przygotowanie brzeczki z której po fermentacji powstanie piwo musimy poświęcić około 5-7h, a później oczywiście fermentować minimum 2 tygodnie i kolejne minimum 2 tygodnie poczekać na efekt końcowy. Sprzętu też musimy zgromadzić trochę więcej, ale posłuży nam on już na lata.

Zacieranie nie jest trudne musimy tylko postępować zgodnie z instrukcją/przepisem. Na początek wsypujemy ześrutowany słód (ziarno które zostało podkiełkowane i wysuszone) do wody, przetrzymujemy w odpowiednich temperaturach, przez określony czas (czyli robimy tzw. “przerwy”). Następnie musimy oddzielić płyn, czyli brzeczkę od ziarna, czyli młóta. Do tego posłuży nam filtrator (może być spiralny, z oplotu lub fałszywe dno). Gdy już przefiltrujemy, brzeczkę musimy gotować z chmielem, a następnie fermentować podobnie jak w przypadku piwa z ekstraktów.

Potrzebny sprzęt:

garnek minimum 30l

dwa plastikowe fermentory 30l, w tym jeden z kranikiem

mieszadło drewniane lub metalowe

filtrator

cukromierz (areometr, ballingomierz)

termometr

chłodnica (ewentualnie chłodzenie w wannie z zimną wodą)

wężyk o długości 0,5-1m, klips

butelki, kapsle i kapslownicę lub party kegi

środek do dezynfekcji np. nadwęglan sodu

cukier lub glukozę

Podsumowanie

Podsumowując te trzy metody:

  • warząc piwo ze słodów, samodzielnie je zacierając robimy piwo od podstaw. Proces przebiega tak samo jak w dużym browarze.
  • warząc piwo z ekstraktów niechmielonych omijamy etap przygotowania brzeczki, czyli całe zacieranie i filtrację. Wytwórnia ekstraktów zrobiła to za nas – zagęściła jeszcze brzeczkę, aby łatwiej było ją transportować i aby się nie psuła.
  • jeśli wybieramy brewkity to oznacza, że ich producent za nas nawet nachmielił już brzeczkę, a my musimy ja tylko przefermentować 🙂

W kolejnych wpisach postaram się szczegółowo opisać Wam wszystkie trzy metody. Jeśli już nie możecie się doczekać i chcecie jak najszybciej zacząć warzyć, to polecam wybranie gotowego zestawu surowców z naszego sklepu: